poniedziałek, 14 grudnia 2009

Tatty Teddy...

...to moja ulubiona seria. Dorobiłam się kilku gadżetów z niej. Jednak wszystkie wyszywane misie powędrowały w świat.
I tak...
Ten zawędrował przez Poznań pod Dublin, do przyjaciółki:

Kolejny trafił się mojej Mamie:

Zamiast kartki z życzeniami ślubnymi:



I sporo innych, które wrzucę tu jak odnajdę je na komputerze. Gdzieś mi się zawieruszyły...

5 komentarzy:

  1. Przepiękne!
    Ja też uwielbiam tę serię:)
    A zdradzisz skąd masz schematy na te cudne misie?

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkie które mam, mam poszukane w inretnecie. jest tego trochę :) postaram się w okresie świąt umieścić wszystkie które mam na picasaweb :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest jest :) z prawdziwym, rzeczywistym napisem :) a już niedługo poleci coś nowego w prezencie gwiazdkowym :) już możesz czekać z niecierpliwością... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ok, czekam z niecierpliwością:D Kochana jestes:*

    OdpowiedzUsuń