piątek, 19 lutego 2010

Dawno...

...mnie tu nie było. Ale wszystko jest usprawiedliwione. Jedną nogą jestem już po raz drugi magistrem. Tak było przed:
 

Tak w trakcie:

 
A tak po...
 
z Gosią, z którą zagrałyśmy w duecie


Z najbliższymi mi kobietami, które zawsze we mnie wierzą i podtrzymują na duchu :*


Sekcyjnie... Już teraz jesteśmy we dwie :) bo z facetami to różnie bywa. Czasem mam ich dość, ale z drugiej strony jak za długo ich nie ma to tęsknię...


I świętując swój sukces z najbliższymi, którym wszystko zawdzięczam :) z Mamą i Tatą :*

2 komentarze:

  1. Będę pierwsza: GRATULACJE!!!:-)
    pierwszy magister też muzyczny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, też muzyczny, ale zdecydowanie inne uprawnienia :)

    OdpowiedzUsuń