piątek, 26 lutego 2010

Marudząc...

Produkcja jaj w toku. Jutro przy dziennym świetle zrobię fotki i wstawię to co do tej pory zrobiłam. Oprócz ozdób wielkanocnych, wróciłam do wyszywanego misia Tatty Teddy. Zaczęłam też czytać kolejną książkę, mianowicie Gra anioła Carlosa Ruiza Zafona. Jutro obiecuję zdjęcia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz