sobota, 3 kwietnia 2010

Przedświątecznie

Oglądając jednym okiem film o Janie Pawle II, drugim przeglądając Internet, zaglądając na kilka blogów, trafiłam tutaj. I zgadzam się z tym że nie ma co urabiać sobie rąk, bo są święta, bo wypada... I przypomniałam sobie, jak było u mnie w zeszłoroczne Święta Wielkanocne.
Siedząc całą najbliższą rodziną, która pojawiła się u rodziców w I święto, między śniadaniem a obiadem, przy kawie i ciastach... Tata haftował skarpety bożonarodzeniowe, o takie, mama z siostrą dłubały coś szydełkowego, ja odkrywszy frywolitki, robiłam pierwsze kroki i powstało kilka wydmuszek w ubrankach, niestety uwiecznione zostało tylko to jedno, a siostrzenica obklejała wydmuszki kordonkiem. Także nasze święta, i Wielkanocne i Bożonarodzeniowe są jak najbardziej robótkowe.
Życzę wszystkim na te święta spokoju, radości i rodzinnej atmosfery. Alina z Piernikowa.

1 komentarz: