wtorek, 29 czerwca 2010

Brak czasu

Tydzień temu byłam wręcz pewna, że będę miała bardzo dużo czasu na robótkowanie. Zwiozłam wszystkie swoje rzeczy do domu i jakoś nie idzie mi rozpakowywanie (czyt. jeszcze nic nie rozpakowane). To co mnie otacza to już nie jest nieład artystyczny. Nazwijmy rzecz po imieniu. To zwyczajny bałagan. A wczoraj będąc na rozmowie o pracę, na zakończenie usłyszałam: zapraszam jutro na 10:00. Super!!! :) Bo tydzień po obronie i już do pracy. Tyle, że nie ogarniam swojego bałaganu i sił na niego nie mam, a na robótki nawet warunków nie mam. Ale i tak jestem szczęśliwa. Bo jak piszą w lipcowym numerze "Charakterów" - jeśli się ma radość nie potrzeba nam nic więcej, jeśli się jej nie ma - wszystko co posiadamy jest bez znaczenia. Ja mam radość, spokój jutra, i BAŁAGAN :)

2 komentarze:

  1. Jak mówi moja koleżanka: porządek to stan przejściowy, między jednym bałaganem a kolejnym:-)
    I gratuluje nowej pracy!!:-) zdradzisz w jakiej branży?

    OdpowiedzUsuń
  2. branża muzyczna, czyli w zawodzie. jedynym minusem jest to iż nie będę czynnym muzykiem. ale organizowanie festiwali, koncertów itp. oraz ich prowadzenie oraz wszystko co z tym związane też jest nie lada wyzwaniem :)

    OdpowiedzUsuń