wtorek, 19 października 2010

Szal skończony

No skończyłam mój szal. Podoba mi się, a to ważne, bo inaczej bym nie chciała go nosić. Sprawdza się też jako narzuta, bo jest cieplutki, mimo że cienki i "dziurawy". Dodam jeszcze nie skromnie, że jestem dumna z tego dzieła.


Niestety nie miałam go jak zblokować, gdyż nie dysponuję taka przestrzenią. Ale efekt prasowania uważam za dobre wyjście z sytuacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz