piątek, 29 stycznia 2010

Zima, robótki i książki...

Dawno nie było wpisu, bo jakoś czasu i chęci na to nie było.
W związku z zimą jaka zawitała do Polski - co mnie niezmiernie cieszy - oddałam się ostatnio filmom, i jeszcze bardziej książkom. Jednym tchem przeczytałam Cień wiatru - Carlos Ruiz Zafon. A obecnie oddaję się fantastycznej bajce jaką jest Saga Zmierzch.
Robótek nie odłożyłam zupełnie na bok, tylko niestety nic nie posunęło się do przodu. A to za sprawą tego że zaczęty sweterek okazał się być za wąski. Musiałam spruć i zacząć wszystko od początku. Sweterek zapowiada się następująco:
 



A tak wygląda karmnik na balkonie:


I nie straszna mi zima - śnieg i mróz - mimo problemów z poruszaniem się samochodem. Ślisko, czy niska temperatura zmuszająca mnie do wyjmowania akumulatora z samochodu. Uwielbiam taką, z ogromną ilością białego puchu i mrozem :)

wtorek, 19 stycznia 2010

prezentowo, jeszcze

i dziś dotarło... już dawno po świętach, ale ten prezent był troszkę spóźniony, ale doszedł, w końcu. Poleciał pod Dublin...

poniedziałek, 4 stycznia 2010

robótkowo - świątecznie - kuchennie

Jak pisałam. Zrobiłam zdjęcie firanki robionej przez moją mamę. To chyba się nazywa zazdrostkami. U góry krótka firanka i w połowie okna też krótka firanka. Można pooglądać :)