środa, 15 września 2010

Konkurs

Dostałam maila i postanowiłam wziąć udział w konkursie organizowanym przez Forum Maranciaki i sklep Biferno, pt.: Szale i chusty na drutach czyli modna i elegancka kobieta. Ale co z tego wyjdzie, czy zdążę zrobić szal... tego nie wiem, ale postaram się :)

niedziela, 12 września 2010

Niedzielnie

Aby osłodzić sobie trochę życie zrobiłam dzisiaj ciasteczka owsiane.

Włóczka

Zamówiłam włóczkę. Można ją kupić tutaj, choć ja zamówiłam na allegro.




Zamówiłam 6 motków (po 25g). Przymierzam się do zrobienia szala estońskiego. U Dagi znalazłam jak zabrać się do takiego szala. Znalazłam również, poszukując wzoru na taki szal, książkę Haapsalu sall. Wiele wzorów na szale i ich wykończenie. Myślę, włóczki mi zostanie i zrobię jakąś czapkę do kompletu i rękawiczki albo mitenki, ale to będzie zależało ile moherku zostanie.

Krzyżykowy tygrys

W ciągu ostatnich kilku dni wręcz się z nim nie rozstaję, w wyniku czego zafundowałam mu oko.


A serwetce frywolitkowej przybyło czwarte kółko. Fotek na razie nie robiłam (zrobię kiedy przybędzie więcej). Melduję tylko, że się nie obijam.

Kolczyki

Pierwsze jakie udało mi się zrobić. Podobają mi się bardzo. Przeznaczone w prezencie.

czwartek, 9 września 2010

Frywolitki i krzyżyki

Ostatnimi dni miałam więcej czasu i zajęłam się serwetką frywolitkową. Trochę jej przybyło, choć do końca jeszcze bardzo daleko. Może za rok ją skończę, albo i jeszcze później... znając moje możliwości w tym zakresie. A po drodze jeszcze święta, i pewnie znowu będę bombki ubierać w koronki... A dzisiaj serwetka wygląda o tak:


I wyciągnęłam ostatnio z szafy obrazek, taki większy, który zaczęłam jakieś 9 lat temu. Nie wiem czy to będzie już ostatnie do niego podejście, bo może za jakiś czas znowu poleży w szafie aby poczekać na swoja kolej.

Ale dlaczego nie chce się obrócić, to nie wiem.

A ze starszych robótek, wyszyłam taki oto obrazek. Ten nie leżał w szafie ani jednego dnia. Po ukończeniu od razu zawisł na jednej ze ścian mojego pokoju.


wtorek, 7 września 2010

powakacyjnie

Korzystając z pięknej pogody, no może czasem trochę gorszej, niewiele czasu poświęcałam na robótki. W moim wolnym czasie przewagę zyskały różne sporty, przede wszystkim rower, woda i rolki.
Pobyt nad morzem sprzyjał różnego rodzaju aktywnościom.
I tak, tutaj, czekając na falę:


Spacerując po plaży:


I nowy zakup, czekający na swój czas. Sprzęt już sprawdzony, spisuje się znakomicie.


No ale nie obyło się zupełnie bez robótek. Przybywa bardzo powoli, ale jednak powstaje nowa serwetka frywolitkowa: