wtorek, 23 listopada 2010

Kociak?

Miał być... A czy jest podobny? Obdarowana na pewno mi powie czy to kot czy nie...


Dziękuję za bardzo miłe komentarze. A moje turbodoładowanie... na razie mogłoby się nie kończyć, Ale zobaczymy jak to dalej będzie.

niedziela, 21 listopada 2010

Frywolitkowo...

Nie wiem co we mnie wstąpiło... Kawy jakoś dużo nie pijam... A robótki... jak zacznę to mam wrażenie, że od razu je kończę...
Dzisiaj usiadłam i zabrałam się za frywolitki. Nawet nie wiem kiedy skończyłam takie oto kolczyki...


które, podobnie jak poduszki, niebawem powędrują do właścicielki.

Poduszki

W końcu uszyłam... Jedna z psem:


Druga z misiem Tatty Teddy:


Niestety jakość nie jest najlepsza, ale w najbliższym czasie poduszki powędrują do właścicieli.

czwartek, 18 listopada 2010

Kot po raz kolejny

I powstał w dziwnie, jak na mnie, szybkim tempie. Oj bardzo, ale to bardzo uciekam w swój świat, w rzeczywistości widocznie nie jest tak dobrze jakby się wydawało.
To prezentuje kota:

niedziela, 14 listopada 2010

Labrador

Powstał w dość krótkim czasie. Bardzo rzadko mi się zdarza aby "obrazek" krzyżykowy o rozmiarach 95 x 95 krzyżyków powstał w 10 dni. Tym razem troszkę mi się spieszyło. Na razie pokazuję nie wyprany i pognieciony. Następna jego odsłona, myślę że za kilka dni, będzie już w pełnej krasie.

poniedziałek, 1 listopada 2010

Pan Samochodzik

Powędrował w prezencie, ale ostatnio dowiedziałam się, zgubił się. Prawdopodobnie urwał się szczęśliwej właścicielce, która dzwoniąc do mnie nie była już szczęśliwa. Prawie popłakała mi się do słuchawki. Niebawem właścicielka ma święto, i ponownie stanie się szczęśliwą posiadaczką Pana Samochodzika. Dziś pokazuję ten, który postanowił się zgubić. Niestety zdjęcie w nie najlepszej jakości.