niedziela, 13 listopada 2011

dłubałam...

i wydłubałam. Zimę już rozpoczęłam skrobiąc samochód i ubierając kozaki. To i sezon świąteczny uważam za otwarty. Pierwszy Miś skończony. Później jeszcze będzie coś z tym zrobić. Ale wszystko w swoim czasie.
Świąteczny Tatty Teddy prezentuje się następująco:


Niestety zdjęcie robione przy sztucznym świetle i kolory są trochę przekłamane. Na żywo prezentuje się świetnie.

2 komentarze:

  1. Ale fajny swiateczny hafcik...moje pozaczynane leza i czekaja az sie zmiluje ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności! Byłyszcząco, czerowno, zielono... świątecznie jak nic.

    OdpowiedzUsuń