czwartek, 24 listopada 2011

Świąteczne kotki

Seria Solo the Cat bardzo szybko przypadła mi do gustu. Już dawno temu. Bardzo fajne jest to, że kolory mulin powtarzają się w różnych obrazkach. Podobnie jak w lubianych przeze mnie misiach Tatty Teddy.
W ostatnich dniach dłubałam takie koteczki:


Jeszcze tylko backstitch'e muszę zrobić. Może jutro mi się to uda. A i mam nadzieję, w sumie to nawet pewność, że nie zajrzy tu osoba, do której mają one powędrować... dlatego też je pokazuję.

2 komentarze:

  1. Ale z nich będą słodziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. będą... bo coś mi nie idzie ich kończenie...

    OdpowiedzUsuń