środa, 30 listopada 2011

Cukierasy

W końcu się zdecydowałam. Ogłaszam CANDY. Do wylosowania będzie NIESPODZIANKA. Zdradzę, że będzie to coś świątecznego, coś krzyżykowego, coś frywolitkowego. Zapraszam do wzięcia udziału wszystkich lubiących niespodzianki i prezenty.


Zasady:
1. Jeśli chcesz wziąć udział w losowaniu zostaw komentarz pod tym postem.
2. Podlinkuj informację o moim candy na swoim blogu, i umieść baner - najlepiej w pasku bocznym.
3. Zapisy do 10. grudnia do godz. 23:59, losowanie 11. grudnia w niedzielę.

Solo the Cat

Ogarnął mnie leń, ale nie taki leniowy tylko niemoc. Za dużo pracy ostatnio. Do tego jeszcze nerwowy poniedziałek w pracy, który odreagowałam na siłowni. Jak wróciłam do domu to zaniemogłam. Padłam i zasnęłam. Dopiero dzisiaj udało mi się skończyć koteczki. No to pokażę je Wam.


Cały czas nie lubię backstitchów, ale to one nadają charakteru. Tylko dlaczego muszą zajmować zawsze tyle czasu. Mam wrażenie, że za każdym razem wszystkie krzyżyki robię szybciej niż później backstitche. Trudno. I tak dalej będę je robić :)

A na dniach postaram się pokazać postępy w obrusie bałwankowym, który robi mój tata.

czwartek, 24 listopada 2011

Świąteczne kotki

Seria Solo the Cat bardzo szybko przypadła mi do gustu. Już dawno temu. Bardzo fajne jest to, że kolory mulin powtarzają się w różnych obrazkach. Podobnie jak w lubianych przeze mnie misiach Tatty Teddy.
W ostatnich dniach dłubałam takie koteczki:


Jeszcze tylko backstitch'e muszę zrobić. Może jutro mi się to uda. A i mam nadzieję, w sumie to nawet pewność, że nie zajrzy tu osoba, do której mają one powędrować... dlatego też je pokazuję.

sobota, 19 listopada 2011

środa, 16 listopada 2011

SAL "KAWA"

Zapisałam się po raz pierwszy. Już od jakiegoś czasu myślałam aby wyhaftować sobie te kawki. A teraz jest ku temu doskonała okazja.


Zapraszam do wspólnej zabawy. Tutaj można się zapisywać.

niedziela, 13 listopada 2011

dłubałam...

i wydłubałam. Zimę już rozpoczęłam skrobiąc samochód i ubierając kozaki. To i sezon świąteczny uważam za otwarty. Pierwszy Miś skończony. Później jeszcze będzie coś z tym zrobić. Ale wszystko w swoim czasie.
Świąteczny Tatty Teddy prezentuje się następująco:


Niestety zdjęcie robione przy sztucznym świetle i kolory są trochę przekłamane. Na żywo prezentuje się świetnie.

poniedziałek, 7 listopada 2011

dalej krzyżykuję

A ja wśród krzyżyków pogrążona.
Kot z serii Solo the Cat:


No i jeszcze Miś Tatty Teddy. Jak wcześniej pisałam 2. sztuki. Dzisiaj przyszły nici, których mi brakowało. Mogę dalej je haftować. Na razie są w takim stanie:


zaszalałam

Oj i to jeszcze jak. Rano na wystawie pewnej księgarni ujrzałam 2. książki. Wracając z pracy weszłam aby je kupić, bo to już wiedziałam od samego rana. Ale okazało, że książki są 3. No i kupiłam wszystkie 3. Teraz nic, tylko siadać do maszyny do szycia.



niedziela, 6 listopada 2011

przypomnienie i plany... nie moje

Misie Tatty Teddy można pobrać sobie stąd. Dorzuciłam ostatnio takiego:


Nawet go wyszywam. Całe 2 sztuki. Ale czekam na wszystkie potrzebne nici. Mam nadzieję, że jutro paczuszka dojdzie do mnie.
W paczce będą też materiały potrzebne mojemu tacie na wyszycie obrusa. Z bałwankami. Takimi:



Postaram się regularnie pokazywać postępy pracy.