wtorek, 8 maja 2012

Sprawy miłe i mniej miłe

To może zacznę od rzeczy tych mniej miłych. W niedzielę ktoś pozbył mnie siodełka od roweru. Tzn. ukradł mi je. Było mi niezmiernie przykro, ale już zamówiłam sobie nowe i czekam na paczkę :).

A teraz same miłe rzeczy.
Dzieciaki zadowolone z poduszek. A ja trochę przerzuciłam się na szydełko. Zabrałam się za wielki obrus. Na razie nie widać że ma być duży, ale od czegoś trzeba zacząć:


Oczywiście koleżka musiał poprzeszkadzać:


A tu w zbliżeniu:


Moje kawki z SAL'u też trochę ruszyły do przodu:


A mój "szkodnik" nawet w chłodniejsze dni, łapie promienie słońca:


Zapisałam się na Dimkowy RR u Marty. To będzie mój pierwszy. Mam nadzieję, że pójdzie sprawnie i bez problemów.