niedziela, 29 września 2013

Kobieta zmienną jest...

Chciałam skupić się na Mikołaju Dimensions, ale jakoś nie potrafię. Przez dość długi czas niewiele przybyło. Teraz tak wygląda:


W tym czasie powstała chusta Gail dla mamy, którą jeszcze muszę zblokować...


Zaczęłam także szal dla siebie, i dłubię go tylko gdzieś w przerwach:


Kilka dni temu zobaczyłam coś i nie mogłam tego nie kupić. Taka mała rzecz a jak cieszy... Powstały takie słodziaki:





I tak kochają misia Tatty Teddy zabrałam się za jednego z nich. Na razie niewiele widać. Tylko tyle:



4 komentarze:

  1. Ten mikołaj...no już nie mogę się doczekać aż go zobaczę! Chusta dla Mamy piękna,szal powstaje równie cudny...no i jeszcze te misie...Jesteś wieloczynnościowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. z Mikołajem do swiąt na pewno się uporasz,a chusta i miśkowe maleństwa są śliczne,no i szalik też powstaje piękny i słodziak misiaczek będzie uroczy ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubie hafty Tatty Teddy, na swoim koncie mam już dwa :) jestem ciekawa co wybrałaś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w mikołaju widzę duże postępy! Ślicznie wychodzi!
    A chusty obłędne!

    OdpowiedzUsuń